Helena-TS

Eksport polskich towarów do krajów azjatyckich i arabskich

powrót do artykułów

Wraz z wejściem naszej kraju do Unii Europejskiej sporemu polepszeniu uległa sprawa krajowych eksporterów, którzy zajmowali się zagraniczną sprzedażą wszelkiego rodzaju towarów. Otwarcie zamkniętych do tej pory rynków umożliwiło prostszą, bezpieczniejszą i bardziej optymalną wymianę gospodarczą pomiędzy naszym krajem a krajami zachodnimi. Zmienił się też rynek zbytu, jako że państwa, które do tej pory rzadko skupowały polskie towary ze względu na zagmatwane procedury celne, zaczęły je masowo skupować.
     Współcześnie Rzeczpospolita należy do liderów eksporterów takich artykułów jak zboża, mięsa i owoce, przodujemy w eksporcie mebli drewnianych, zwłaszcza pochodzących od niewielkich firm meblarskich, ale także w eksporcie statków – w tym jachtów. Spore pole do popisu posiadamy również w takich dziedzinach jak eksport butów, ubrań, szczególnie odzieży dziecięcej i kosmetyków. Ciągle jednak najwięcej do powiedzenia mają polscy hodowcy świń i krów, rolnicy sprzedający jęczmień a także pieczarki oraz sadownicy zajmujący się sadami jabłkowymi. Zastanawiając się nad tym, co eksportować z Polski, żeby posiadać jak największe utargi, należy jednak sięgać znacznie dalej niż na rynek zachodnioeuropejski. Cały czas ogromny potencjał mają rynki wschodnie: eksport do Rosji i do Kraju Środka wypełnia prawie jedną trzecią całego naszego eksportu z lat 2013-2014 i to mimo narzucanego przez Rosjan embargo.
        Ogromny popyt na nasze artykuły notuje się w krajach azjatyckich i Arabii, gdzie eksportowane są ogromne ilości polskiego mięsa oraz, co warte jest zastanowienia, polskich owoców, w tym jabłek, poziomek i jagód, które w tamtych regionach uznawane są za spory ewenement.
Wielkiej popularności polskich artykułów żywnościowych i artykułów przemysłowych wypada szukać szczególnie w doświadczeniu krajowych eksporterów, którzy umieją znaleźć niszowe rynki wschodnie i błyskawicznie je przejąć. To oni analizują, co eksportować w danym momencie, a jakie rzeczy można jeszcze zachować w magazynach, czekając na większe zapotrzebowanie u zagranicznego odbiorcy.